poniedziałek, 10 marca 2014

POLKI A FINANSE



Jak do finansów podchodzą polskie kobiety? Czy obiegowa opinia o rozrzutności płci pięknej 
ma swoje uzasadnienie? Z badania Fundacji Kronenberga przy Citi Handlowy wynika, 
że niekoniecznie …



POLKA PLANUJE

Badanie „Postawy Polaków wobec oszczędzania” przeprowadzane corocznie przez Fundację Kronenberga dowodzi, że aż 45% polskich kobiet planuje swoje większe, regularne wydatki 
w perspektywie miesiąca. Trudno się temu dziwić. Statystyczna Polka jest osobą bardzo zajętą. 
Z danych międzynarodowej Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju* wynika, że polskie kobiety poświęcają średnio około 5 godzin dziennie na prace domowe, często łącząc je z obowiązkami zawodowymi. Opieka nad dziećmi, domem, rozwój własnej kariery (polskie kobiety ustawicznie dążą do samodoskonalenia się), nadzór nad domowymi finansami, wymagają od nich doskonałych zdolności organizacyjnych, zorientowania na cel i jak największą efektywność wykonywanych obowiązków. Dla porównania, panowie, chociaż więcej pracują to jednak w kwestii planowania wydatków zdecydowanie ustępują swoim żonom i partnerkom. Co trzeci z nich nie planuje żadnych, regularnych wydatków w dłuższej perspektywie.

POLKA KONTROLUJE WYDATKI

A jak jest z kontrolowaniem wydawania pieniędzy? Płeć piękna podobno, jak głosi powszechna opinia,  ma z tym duży problem. Czy rzeczywiście tak jest? Zajęta pani domu, będąca jednocześnie kobietą pracującą zazwyczaj nie może sobie pozwolić na rozrzutność. Owszem, zdarza się 
jej kupić coś pod wpływem impulsu, jednak zazwyczaj bez uszczerbku dla domowego budżetu. Jednoznacznie potwierdzają to dane wynikające z badania Fundacji Kronenberga przy Citi Handlowy: tylko co dziesiąta Polka przyznaje, że nie kontroluje swoich wydatków, a aż 40% twierdzi, że panuje nawet nad najdrobniejszymi. A co na to Panowie? W porównaniu z paniami, odsetek mężczyzn, przyznających się do braku kontroli nad własnymi wydatkami jest dwukrotnie wyższy (22%).

POLKA JEST ODPOWIEDZIALNA

I Polki, i Polacy mają wysokie poczucie odpowiedzialności, jeśli chodzi o spłatę swoich zobowiązań. Dwie trzecie kobiet i ponad połowa mężczyzn terminowo reguluje swoje zobowiązania. Podobnie przedstawia się sytuacja, jeśli chodzi o samo podejście do oszczędzania: zarówno panie, 
jak i panowie twierdzą, że oszczędzać nie tylko trzeba, ale i warto. Jednak już w kwestii tego, 
jak powinno się gromadzić środki ich zdania są rozbieżne. Według mężczyzn, najlepszym sposobem zarządzania nadwyżkami finansowymi jest trzymanie gotówki w domu.Kobiety z kolei ulokowałyby ją na lokacie terminowej. Panowie też bardziej ufają sobie jeśli chodzi o inwestycje (39%), natomiast panie sugerują się opinią rodziny i znajomych. Jeśli chodzi o samo oszczędzanie – regularnie odkłada pieniądze co dziesiąty mężczyzna i co dziesiąta kobieta.

Dane z  badania Fundacji Kronenberga przy Citi Handlowy „Postawy Polaków wobec oszczędzania”:

    •    45% ankietowanych kobiet planuje swoje regularne  wydatki w perspektywie miesiąca,
    •    31% mężczyzn nie planuje żadnych regularnych wydatków w perspektywie miesiąca,
    •    13 % przyznaje, że nie panuje nad swoimi wydatkami, podobnie twierdzi 22% mężczyzn,
    •    40% kobiet kontroluje nawet najmniejsze, codzienne wydatki,
    •    60% kobiet i 55% mężczyzn przyznaje, że reguluje swoje zobowiązania terminowo,
    •    19% mężczyzn twierdzi, że najlepszym sposobem zarządzania nadwyżkami finansowymi jest trzymanie gotówki w domu, tak też uważa 12% kobiet.



źródło: informacja prasowa

Raport dotyczący polskich kobiet





Groupon Polska już po raz trzeci przygotował raport z badania*, w którym kobiety same nakreśliły obraz współczesnej Polki oraz przedstawiły jej poglądy na kwestie takie jak rodzina i życie uczuciowe, praca i kariera, wypoczynek i zakupy. Badanie co roku uzupełniane jest o kolejne istotne sfery kobiecego życia. Tym razem w ankiecie pojawiły się pytania o zdrowie i sposoby dbania o nie. Najnowszy raport Polek Portret Własny 2014 dostarcza o nich wielu ciekawych informacji, niekiedy zaskakujących, a nawet kontrowersyjnych.

Zdecydowana większość uczestniczek dobrowolnej ankiety (81%) jest w wieku 20-35 lat, 71% ma wykształcenie wyższe lub studiuje, 64% pracuje zawodowo, a 73% mieszka w dużym lub średnim mieście. Zdaniem aż 81% ankietowanych idealny wiek do założenia rodziny to dekada pomiędzy 25. a 35. rokiem życia, a dla 82% optymalna liczba dzieci w rodzinie to 2. Dla 72% odpowiedni wiek do usamodzielnienia się to 20-25 lat.

Polki wyraźnie opowiadają się za nowoczesnym modelem rodziny (77%), w którym małżonkowie wspólnie utrzymują dom i wychowują dzieci oraz dzielą się obowiązkami. W stosunku do zeszłorocznego badania widoczny jest spadek akceptacji dla modelu liberalnego, dopuszczającego związki osób tej samej płci – w zeszłym roku akceptowało je 19% respondentek, a w tym roku już tylko 13%.

U swoich życiowych partnerów kobiety najbardziej cenią odpowiedzialność (93%), opiekuńczość (80%), poczucie humoru (76%) i zaradność (74%). Widać tutaj nieznaczny wzrost zapotrzebowania na mężczyzn opiekuńczych – cecha ta awansowała z miejsca trzeciego na drugie. Podobnie jak przed rokiem Polki deklarują, że najmniej uwagi zwracają u mężczyzn na urodę (28%) i sprawność fizyczną (19%).

Kategoria zdrowie, dodana w tym roku, dostarcza nieco niepokojących danych. Dwie na trzy respondentki (61%) wykonują ogóle badania okresowe co dwa lata lub częściej, a trzy na cztery (78%) równie często wykonuje badania ginekologiczne. Wprawdzie aż 70% ankietowanych kobiet deklaruje, że wykonywało badania bardziej specjalistyczne, takie ja mammografia czy cytologia, w ostatnim roku lub dwa lata temu, jednak co czwarta (23%) przyznała, że takich badań nigdy nie wykonywała. Co druga uczestniczka ankiety potwierdziła, że w ostatnim roku odchudzała się lub stosowała dietę. Także połowa badanych zadeklarowała brak zadowolenia ze swojego wyglądu. 47% Polek uprawia aktywność fizyczną przynajmniej raz w tygodniu lub częściej, jednak aż 28% przyznało, że nie uprawia jej wcale.

W stosunku do zeszłorocznego badania nastąpiła nieznaczna poprawa w kwestii równouprawnienia kobiet i mężczyzn w miejscu pracy. Przed rokiem aż 72% ankietowanych kobiet było zdania, że zarabiają mniej niż mężczyźni, wykonując tę samą pracę. W tym roku odsetek ten obniżył się do 67%. 56% uważa, że kobiety mają mniejsze szanse na awans niż mężczyźni (przed rokiem 58%), zaś 52% skarży się na gorsze traktowanie w miejscu pracy (przed rokiem 55%). W 2013 roku 39% ankietowanych uważało, że kobiety są w miejscu pracy traktowane na równi z mężczyznami, w 2014 roku taką opinię wyraziło już 42% z nich.



* Badanie, w formie dobrowolnej ankiety internetowej, przeprowadzone w dniach 1-5 marca 2014 r. na niereprezentatywnej grupie kobiet N = 1212.

źródło: informacja prasowa

Kobiety w bankach

Nie brakuje kobiet w bankach, ale już nie w zarządach. Ich udział we władzach nie przekracza 14 proc. Prezesem jest jedna. Przy obecnym tempie awansów osiągnięcie choćby 40 proc. parytetu zajmie im 100 lat.

Zarządy 17 największych banków liczą obecnie 124 osób, wśród nich jest zaledwie 17 kobiet. Większą reprezentację niż panie w bankowych władzach mają nawet obcokrajowcy, których jest aktualnie 24. Sprawdziliśmy też jak sytuacja wyglądała w 2004 r., wówczas w zarządach zasiadało 105 osób, w tym jeszcze skromniejsza reprezentacja pań (13) i bogatsza obcokrajowców (30).

Obecny udział kobiet w zarządach na poziomie 13,7 proc. oznacza, że spośród siedmiu członków zarządu jedna osoba to kobieta. Przed blisko 10 laty odsetek ten wynosił 12,4 proc. Widać pewien postęp, ale w takim tempie dojście do 40 proc. parytetu zajmie kobietom 100 lat.

Najważniejszą rolę kobieta pełni w ING Banku Śląskim. Małgorzata Kołakowska jest jedynym prezesem spółki z bankowej czołówki i jednocześnie kieruje najbardziej sfeminizowanym bankowym zarządem na polskim rynku. Poza Małgorzatą Kołakowską w siedmioosobowym składzie zasiadają jeszcze dwie kobiety. Dwie panie w sześcioosobowym zarządzie można jeszcze znaleźć w Citi Handlowym, a także w siedmioosobowym gronie władz Millennium. Dwie reprezentantki wchodzą również w skład 9 osobowych władz BGŻ. Kobiety biorą jeszcze udział w zarządzaniu: Aliorem, BNP Paribas, Deutsche Bankiem, mBankiem oraz Nordeą. Nie ma ich w PKO BP, Pekao, BZ WBK, Raiffeisenie, Getinie, BOŚ czy BPS. Poprawa? Nic takiego, przed 10 laty kobietę prezesa też miał tylko jeden bank, a panie obecne były tak jak dziś, również w 9 bankach. W 2004 r. Kredyt Bank prowadziła Małgorzata Kroker-Jachiewicz. Panie na pokładzie miały wówczas również dwa największe banki w kraju: PKO BP oraz Pekao. Dziś niepodzielnie sprawują tam władzę panowie.

W ciągu dekady zdecydowanie większy postęp w przejmowaniu bankowych sterów wykonali obcokrajowcy niż płeć piękna. Wprawdzie ich odsetek we władzach spadł z niemal 30 do niecałych 20 proc., to przed 10 laty wśród opisywanych banków szefem z zagranicy mógł się pochwalić tylko jeden. Teraz Pekao kieruje Włoch, Millennium Portugalczyk, BNP Paribas Francuz, a BPH Brytyjczyk. Łatwiej więc dziś o szefa z zagranicy niż o kobietę i to mimo nieprostej do pokonania bariery językowej. Akceptująca kandydatury prezesów banków Komisja Nadzoru Finansowego wymaga bowiem na tym stanowisku umiejętności posługiwania się językiem polskim.

Kobiece wpływy w bankach i tak jednak nie wyglądają tak źle jak w topie giełdowych polskich spółek, gdzie, według opublikowanego w zeszłym roku raportu Komisji Europejskiej, w zarządach panie stanowiły jedynie 10,3 proc., przy średniej dla 27 krajów UE (z wyjątkiem Chorwacji) wynoszącej 16,6 proc.

Kobietom trudno jest przebić się na najwyższe stanowiska, mimo że od lat pada mnóstwo argumentów za równością płci w biznesie. A pozytywne efekty obecności pań we władzach firm wychwalane były już wielokrotnie. Niewiele jednak z tego wynika. W podsumowaniu raportu „Kobiety w zarządach. Globalna perspektywa”, przygotowanego przez Deloitte w 2013 r. na podstawie analizy 25 krajów, można przeczytać: Firmy udostępniają kobietom większą liczbę miejsc w zarządach oraz kierownictwie spółek przede wszystkim w wyniku odgórnych zarządzeń i wymuszających to przepisów.

Może dobrą wróżbą dla kobiecych awansów okaże się tegoroczna nominacja Janet Yellen na szafową banku centralnego USA. Pierwszej kobiety na tym stanowisku w stuletniej historii Fed

źródło: informacja prasowa, Halina Kochalska, Open finance